Facebook Instagram Pinterest YouTube Film Search iOS Android Cookie Cookie Cytat Mój festiwal Mój festiwal Home Kalendarz Kalendarz Kalendarz Kalendarz Facebook Twitter Google Plus Zamknij Nawiguj Miejsca festiwalowe Organizatorzy Organizatorzy Partnerzy Kraków Wyślij
News
07.12.2017

Opowieść stara jak świat. Dzień Dziecka z...

News
News
30.11.2017

Ogłaszamy program FMF 2018!

News
Home

Opowieść stara jak świat. Dzień Dziecka z Piękną i Bestią

„Jeśli coś człowieka porusza, to poruszy go tym bardziej, kiedy towarzyszyć będzie temu muzyka Alana Menkena czy słowa Howarda Ashmana” – mówił amerykański reżyser Bill Condon, wyjaśniając powody sięgnięcia po jedną z kultowych opowieści Walt Disney Studios. Pierwszą na świecie symultaniczną projekcję najnowszej wersji Pięknej i Bestii, z oscarową muzyką Alana Menkena i partiami solowymi wykonywanymi na żywo, zaplanowaliśmy na 1 czerwca 2018 roku w ramach jedenastego Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

Dawno temu, w pewien burzliwy wieczór, stara żebraczka stanęła u bram pałacu przystojnego księcia, prosząc go o schronienie w zamian za skromny kwiat róży. Kiedy została wygnana za mury, rzuciła na bezdusznego księcia zaklęcie zmieniające go w bestię, zaś jego służących – w przedmioty codziennego użytku. Zły czar miał prysnąć wtedy, gdy młodzieniec nauczy się kochać ludzi, lecz musi się to zdarzyć zanim opadnie ostatni płatek zaczarowanej róży. W przeciwnym razie książę pozostanie potworem na zawsze.

Początki tej bajki sięgają lat czterdziestych osiemnastego wieku, kiedy we Francji opublikowano pierwszą odsłonę Pięknej i Bestii autorstwa paryskiej pisarki Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve. W 1756 roku, kilka miesięcy po śmierci de Villeneuve, kolejna francuska pisarka Jeanne-Marie Leprince de Beaumont wydała drukiem skróconą wersję Pięknej i Bestii; przeszło sto lat później, w 1889 roku, po tekst sięgnął szkocki kolekcjoner baśni ludowych Andrew Lang, a w dwudziestym wieku Piękna i Bestia ukazała się na srebrnym ekranie. Najsłynniejsza produkcja pochodzi ze studia Walta Disney’a – Piękna i Bestia z 1991 roku była pierwszą pełnometrażową animacją nominowaną do Oscara. Film otrzymał dwie statuetki – za najlepszą piosenkę oraz za muzykę dla Alana Menkena, został też uhonorowany trzema Złotymi Globami i czterema nagrodami GRAMMY. Premiera przyniosła ponad sto milionów dolarów przychodu - wkrótce Piękna i Bestia została przełożona na język musicalu i przez kilkanaście lat nie schodziła z broadwayowskich afiszy. Została przetłumaczona na osiem języków i była grana w ponad dwudziestu krajach całego świata.

„Ten film to ideał” – zauważył amerykański reżyser i laureat Oscara za scenariusz do filmu Bogowie i potwory, Bill Condon. Z tego właśnie powodu zawahał się nad przyjęciem propozycji Studia Walta Disney’a, by Piękną i Bestię wprowadzić do kin ponownie w świeżej, unowocześnionej wersji. „W chwili premiery była to produkcja przełomowa ze względu na sposób przedstawienia fabuły oraz wspaniałą muzykę Alana Menkena i Howarda Ashmana, więc początkowo nie chciałem się mierzyć z tym tematem. Minęło jednak dwadzieścia pięć lat i technologia weszła na poziom pozwalający zrealizować pomysły, które pojawiły się w wersji animowanej. Obecnie mamy już możliwość wygenerowania realistycznej gadającej filiżanki na fizycznym planie filmu fabularnego” – wyjaśniał reżyser.

Ostatecznie Condon przyjął propozycję Disneya z dwóch powodów: po pierwsze chciał w ten sposób złożyć hołd Złotej Erze amerykańskiej kinematografii, po drugie – wykorzystał możliwość sentymentalnego powrotu do bajki, z którą był emocjonalnie związany. Do współpracy zaprosił plejadę gwiazd – w roli Belli wystąpiła Emma Watson, w postać Bestii wcielił się Dan Stevens. Postawiono dwadzieścia siedem dekoracji, za które odpowiadała czterokrotnie nominowana do Oscara scenografka, Katie Spencer (Sherlock Holmes, Duma i uprzedzenie). Zdjęcia kręcono w słynnym Shepperton Studios pod Londynem, gdzie powstawały takie arcydzieła jak Lawrence z Arabii, Mechaniczna pomarańcza, Oliver! czy Podróż do Indii. Najwięcej pracy pochłonęła konstrukcja zamku, w którym mieszkał książę/Bestia. Przez kilka miesięcy ekipa artystyczna studiowała architekturę i wystrój osiemnastowiecznych wnętrz, by stworzyć imponującą hybrydę kilku stylów, ze szczególnym naciskiem na dominujące w latach czterdziestych osiemnastego wieku, francuskie rokoko. „We Francji styl ten charakteryzował się ekstremalnymi motywami. Moda na rokoko trwała krótko ze względu na jego intensywność, wybujałość i wiążące się z tym wysokie koszty, jednak wywarł on duży wpływ na ogólny wygląd naszego filmu” – mówi kierowniczka artystyczna produkcji, Sarah Greenwood. Jak dodaje, chciała w Pięknej i Bestii stworzyć ponadczasowy, europejski klimat, utrzymany w duchu wielkich hollywoodzkich romansów. Dlatego w filmowym zamku zrekonstruowała bibliotekę wzorowaną na słynnej barokowej bibliotece w Portugalii, z sześciusetmetrową podłogą z imitowanego marmuru i tysiącami książek wykonanymi specjalnie na potrzeby produkcji. Wokół budowli ustawiła zaczarowany las o powierzchni prawie dziewięciuset metrów kwadratowych – jego budowa trwała przeszło cztery miesiące, a w skład scenografii weszły prawdziwe drzewa, żywopłoty, zamarznięte jezioro, dwie dziewięciometrowe bramy lodowe i około dwudziestu tysięcy sopli.

Kluczowym elementem projektu Condona jest muzyka. Reżyser uznał, że podobnie jak fabuła jego filmu jest swoistym rozwinięciem klasycznej animacji, tak i muzyka powinna stanowić pewien wariant oscarowej ścieżki dźwiękowej z 1991 roku. „Muzyka popycha akcję do przodu. Na końcu utworu człowiek powinien czuć, że znalazł się w innym miejscu, niż był na początku. W przeciwnym razie będzie czuł, że opowieść się po prostu zatrzymała” – wyjaśniał dziennikarzom i krytykom. I tak w najnowszej wersji Pięknej i Bestii brzmią kultowe piosenki Alana Menkena i Howarda Ashmana, z otwierającą film Belle, olśniewającym duetem Something There, porywającą balladą Beauty and the Beast czy radosną Be Our Guest. Ścieżkę dźwiękową uzupełniają jednak nowe melodie Menkena, skomponowane do słów Tima Rice’a - ich zadaniem jest ilustracja świeżych elementów fabuły, nie występujących w animacji Disney’a. „Bill chciał uczynić z muzyki dwuwymiarowej trójwymiarową, zarówno dosłownie, jak i w odniesieniu do postaci” – mówi Alan Menken. „On dokładnie rozumie wątek miłosny stanowiący główną oś fabuły i jego wielkie znaczenie, a oprócz tego zdaje sobie sprawę, jak spektakularny jest od sam w sobie; gadające świeczniki i tańczące zegary są tylko dodatkiem”.

W Dniu Dziecka 2018 roku, w ramach jedenastej edycji FMF, zaproponujemy festiwalowej publiczności niezwykłą, rodzinną atrakcję – pierwszą na świecie koncertową wersję Pięknej i Bestii Billa Condona, z solistami wykonującymi partie wokalne na żywo. W TAURON Arenie Kraków wystąpi Orkiestra Akademii Beethovenowskiej i Chór Polskiego Radia; całość poprowadzi amerykański dyrygent Erik Ochsner.